Brzoza brodawkowata

Jednym z pierwszych drzew budzących się ze snu zimowego jest brzoza. Najczęściej spotykaną jej odmianą w Polsce jest brzoza brodawkowata (Betula pendula Roth). Dawniej, uważano brzozę za drzewo święte, symbolizujące czystość a miotły zrobione z witek brzozowych chroniły przed duchami. Od zawsze uważa się, że do brzozy trzeba się przytulać bo obdarza dobrym samopoczuciem, uspokaja i pociesza w kłopotach. Dziś wiemy, że dzieje się tak bo brzoza ujemnie jonizuje powietrze, a to działa leczniczo na nasz organizm. Ponadto brzoza wydziela fitoncydy (związki o działaniu antybakteryjnym i grzybobójczym) dzięki czemu jest jednym z najbardziej przyjaznych człowiekowi drzew. Prawdziwą skarbnicą mikroelementów jest dla nas oskoła czyli sok brzozowy (z którego poprzez odparowanie można sporządzić słodki syrop). Regularnie pity wzmacnia odporność a pozyskuje się go zanim drzewo wypuści listki. Surowcem zielarskim są młode liście i pąki brzozy (można je dodawać do sałatek, są słodkawe w smaku). Liście zrywa się gdy są jeszcze lepkie i suszy w warunkach naturalnych w cieniu. Sok z liści brzozy można wykorzystać w kuracji odtruwającej organizm ale również w profilaktyce przeciwcukrzycowej, w chorobach urologicznych, trądziku, łuszczycy oraz do pielęgnacji włosów, są źródłem przeciwutleniaczy. Napary z brzozowych pączków pomagają obniżyć temperaturę. Wspomnieć trzeba też o ksylitolu – „cukier brzozowy”, który zawiera o 40 % mniej kalorii i posiada niższy indeks glikemiczny pozyskiwany z kory. Z kory otrzymywano również dziegieć stosowany przeciw świerzbowi i grzybicy skóry, którego nie wolno jednak stosować u dzieci, kobiet w ciąży i karmiących.